Rytmologia · osobisty dziennik energii
Trzydzieści sekund dziennie: energia, nastrój, skupienie, sen. Po kwartale aplikacja mówi Ci wprost, które dni tygodnia są Twoje, ile snu naprawdę potrzebujesz i czy popularny biorytm ma u Ciebie jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistości.
Trzy suwaki i godziny snu. Możesz dorzucić tagi — dużo spotkań, trening, podróż, alkohol, deadline — i jedno zdanie notatki. Nic więcej, bo dziennik, który zajmuje pięć minut, porzuca się po tygodniu.
Korelacje między modelem a Twoimi ocenami pokazujemy takie, jakie wyszły. Jeśli biorytm u Ciebie nic nie przewiduje, zobaczysz zero — i zostaniesz z czymś cenniejszym: mapą własnych rytmów.
Wschód, zachód, długość dnia i tempo jej zmian dla Twojej lokalizacji, liczone ze wzorów NOAA. Aplikacja podpowiada, o której wyjść po poranne światło — to akurat ma solidne podstawy naukowe.
Każdy dzień dostaje tryb — od „pełnej mocy” po „dzień regeneracji” — i ranking dziewięciu aktywności: trening, praca głęboka, rozmowy z klientami, twórczość, nauka, regeneracja. Plus lista rzeczy do odpuszczenia.
Kalendarz i wykres na kwartał do przodu: gdzie wypadają szczyty formy, gdzie dołki, które dni są krytyczne. Planujesz kwartał, patrząc na typ dnia, nie tylko na wolne okienko.
Eksport całości do JSON jednym kliknięciem, kasowanie konta bez pisania maili. Bez reklam, bez odsprzedaży danych, bez śledzenia między stronami.
Skąd ta nazwa. Rytmologia nie jest istniejącą dziedziną nauki — to nazwa na to, co tu robisz: zbierasz własne rytmy i sprawdzasz, które z nich naprawdę coś u Ciebie znaczą. Część warstw ma twarde podstawy: długość dnia liczona ze wzorów astronomicznych, chronotyp i jet lag społeczny z chronobiologii snu, korelacje z Twoich własnych wpisów. Część jest wyłącznie symboliczna — biorytm, numerologia, tarot, znaczenia faz księżyca. Każda sekcja aplikacji ma to napisane przy nagłówku i warstwy symboliczne nigdy nie wchodzą do wyliczeń ani rekomendacji.
Uczciwie o biorytmie. Klasyczny model trzech cykli — 23, 28 i 33 dni — nie ma potwierdzenia naukowego. To funkcja daty urodzenia, nie pomiar organizmu. Trzymamy go tu z dwóch powodów: daje rytmiczną ramę do planowania, a przede wszystkim jest doskonałym pretekstem, żeby zacząć mierzyć siebie naprawdę. Aplikacja nie udaje diagnostyki i nie zastępuje lekarza. Jedyne twarde dane, jakie tu dostajesz, to astronomia światła i Twoje własne wpisy — i to one z czasem stają się najciekawsze.